Podstawowa kalibracja systemu odsłuchowego w domowym studiu
#1
Information 
Dla uzyskania optymalnych warunków odsłuchowych niezbędna jest adaptacja akustyczna i wystrojenie systemu tj. ustawienie poziomu odsłuchu i korekcja barwy celem uzyskania możliwie płaskiej charakterystyki. Odpowiedź częstotliwościowa monitorów może być bliska płaskiej w idealnych akustycznie warunkach, lecz to połączenie monitorów i pomieszczenia rysuje ostateczną krzywą. Dlatego tez każdy system należy skalibrować indywidualnie.

Odpowiedni i stały poziom głośności jest ważny ze względu na to jak ucho odbiera dźwięk. Wniosek z krzywej izofonicznej Fletchera-Munsona płynie taki, że na poziomie 80-90 dB SPL słyszymy najbardziej płasko.
Poziom systemów studyjnych kalibrowany jest w zależności od wykonywanej na nim pracy. Dla miksowania muzyki przyjęty poziom wynosi 79-85 dB SPL. W systemie K Boba Katza wynosi on 85 dB© SPL (L+R). Sprawdza się on w średnich i dużych reżyserkach. Dla małych pomieszczeń i monitorów bliskiego pola, poziom taki może okazać się zdecydowanie za wysoki. W moim przypadku akceptowalny poziom wynosi 75 dB SPL. Takie zejście poniżej wartości podanych w standardzie nie jest błędem. Najważniejsze jest, aby poziom nie był zbyt niski - ponieważ nie usłyszymy basów i sopranów, ani zbyt wysoki - przede wszystkim ze względu na zdrowie. Należy też trzymać się stałego poziomu podczas pracy, bo tylko w ten sposób uszy będą obierały dźwięk w ten sam sposób, a tym samym nie będziemy dokonywać pochopnych decyzji podczas korzystania z equalizerów. Niższy SPL to także zminimalizowanie wpływu głośności na odbicia pomieszczenia koloryzujące charakterystykę odsłuchu.

Potrzebne narzędzia:
  • monitory i interfejs audio z zasilaniem phantom
  • mikrofon pomiarowy o płaskiej charakterystyce
  • sonometr (lub aplikacja w telefonie) z krzywą C-ważoną (+ opcjonalnie A-ważoną)
  • generator szumu lub plik audio z szumem różowym
opcjonalnie:
  • statyw mikrofonowy z uchwytem
  • oprogramowanie Sonarworks


Kalibracja EQ

Kalibrację systemu zaczniemy od wyrównania charakterystyki częstotliwościowej.
Program Sonarworks Reference wraz z mikrofonem pomiarowym służy do korekcji EQ każdego kanału (uwzględniając barwę pomieszczenia) z osobna z kompensacją poziomów wyjściowych, tak aby monitory grały na równym poziomie, mimo niezależnych korekcji. Kalibracji dokonuje się niemal automatycznie, krok po kroku, dzięki interaktywnej instrukcji.
Więcej informacji na stronie producenta.

 
[Obrazek: zoGIRL4.png]

Jeśli nie dysponujemy powyższym programem, posłużmy się metodą klasyczną za pomocą mikrofonu pomiarowego, różowego szumu i korektora graficznego.
  1. Mikrofon pomiarowy ustawiamy w tzw. "sweet spocie" - na poziomie uszu i w miejscu, w którym znajduje się nasza głowa podczas miksowania. Podłączamy go do wejścia mikrofonowego w interfejsie audio, zasilamy phantomem.
  2. W programie DAW, na pierwszym kanale ustawiamy generator szumu różowego na poziomie akceptowalnym przez nasze uszy, zaś na drugim kanale mikrofon na którym wpinamy 31 pasmowy korektor graficzny, a zaraz za nim analizator widma w trybie wolnym, 1/3 na oktawę i długim zatrzymaniem szczytów. Nie zapomnieć aby uruchomić monitorowanie kanału z mikrofonem.
  3. Korygujemy newralgiczne peaki i deepy widoczne na analizatorze dążąc do wypłaszczenia charakterystyki. Jeśli korektor ma podział na pasmo L i R, można się pokusić o indywidualną korekcję kanałów.
  4. Po ustawieniu korekcji, zapisujemy preset i od tej chwili włączamy go na sumie (lub post master) zawsze na końcu łańcucha. Najlepiej ustawić jako template.
 
[Obrazek: 5SloqQJ.png]


Kalibracja SPL

Po wyrównaniu odpowiedzi częstotliwościowej przechodzimy do poziomów SPL.
Każdy z monitory generuje inną odpowiedź częstotliwościową ze względu na umiejscowienie w zróżnicowanej przestrzeni. Nie zawsze mamy wpływ na idealną adaptację akustyczną i miejsce na najbardziej optymalne rozstawienie odsłuchu (osobny temat).
Przykład: jeśli jeden z monitorów stoi bliżej rogu pomieszczenia, to zagra on głośniej i zaburzy scenę stereofoniczną. Dlatego również i tutaj, poziom ciśnienia akustycznego wytwarzanego przez każdy z monitorów w miejscu, w którym pracujemy powinien być identyczny.
  1. Na sumę miksera w DAW wpinamy korektor z zapisanym ustawieniem kalibracji częstotliwościowej. Zaraz za nim miernik poziomu w systemie-K skalibrowany na K-20.
  2. Wyciszamy potencjometry monitorów do -nieskończoności. Włączamy generator szumu różowego. Poziom wyjściowy szumu korygujemy tak, aby na mierniku K słupek wskazywał 0 dBFS. Ustawienie K-20 daje nam najwyższy zapas dynamiki (20 dB), dlatego jeśli transjenty skoczą ponad 0 dBFS na mierniku w systemie K, nie powinniśmy się martwić o cyfrowy przester. Uśredniony poziom miksu powinien oscylować wokół 0 dBFS.
  3. Potencjometr poziomu głównego w interfejsie audio ustawiamy np. na 12:00. W przypadku współdzielonego potencjometru głośności z monitorami i słuchawkami punktem wyjścia może być takie ustawienie, w którym najlepiej nam pracuje się podczas miksowania z pomocą słuchawek. U mnie jest to znacznik na godz. 11:00.
  4. Sonometr ustawiamy w tzw. "sweet spocie" - na poziomie uszu i w miejscu, w którym znajduje się nasza głowa podczas miksowania. Ustawienia: slow, krzywa C.
  5. Jeśli dążymy do uzyskania 75 dB SPL© dla dwukanałowego systemu (L+R), odkręcamy pierwszy głośnik do poziomu, aż sonometr odczyta 72 dB© SPL (72dB+72dB=75dB). Z powrotem skręcamy monitor i tak samo postępujemy z drugim.
  6. Oznaczamy poziom K-20 na interfejsie i monitorach. Odsłuch został skalibrowany.
Można też skorzystać z doskonałego rodzimego limitera PSP Xenon z wbudowanym kalibratorem (różowy szum dla kanałów L, R i L+R) i miernikami w systemie K oraz więcej.
 
[Obrazek: kBlSegY.jpg]
 
[Obrazek: m4JgRpa.png]
 

  • K-20 ma największy zapas dynamiki w systemie K i jest to optymalne ustawienie dla dynamicznego miksu lub audiofilskich nagrań np. muzyki klasycznej. K-14 sprawdzi się do masteringu - zwłaszcza współczesnych utworów o okrojonej dynamice (elektronika, pop, rock), oraz do słuchania muzyki - do tego celu należy skalibrować system osobno pod K-14 analogicznie do K-20.
  • Jest to osobny temat, ale trzeba pamiętać, że wszystko będzie lepiej współgrało, jeśli będziemy stosować się do prawidłowego ustawienia gainów każdej ze ścieżek, które w standardzie muzycznym wynosi -18 dBFS VU. Poza tym, większość presetów we wtyczkach (np. emulacje wzmacniaczy gitarowych, kompresory) jest ustawiona pod sygnał -18 dBFS VU.
  • Filtr A  uwzględnia słuch ludzki, odcina niskie częstotliwości, a filtr C ma charakterystykę szerszą i płaską, bardziej niezależną dla obiektywnego pomiaru.

Temat jest bardzo szeroki opisany przeze mnie skrótowo (i też wiele nie wiem), lecz tym postem chciałem raczej skłonić do refleksji na temat ważnego zagadnienia. Jest też na tyle skomplikowany, że powyższe informacje nie oznaczają jedynego ostatecznego ustawienia. Wśród dźwiękowców wiele sprzeczności, na forach zdania podzielone co do sposobu wystrojenia (co co zasadności optymalizacji systemu nie spotkałem się z wątpliwościami). Niemniej zdecydowanie polecam kalibrację i trzymanie się jakiegoś ustalonego przez nas systemu pracy i poziomu a to co tu opisałem jest kompromisem zebranej wiedzy z różnych źródeł sprawdzonej na własnym systemie.
Mówi się, że najdroższy system bez odpowiedniej adaptacji akustycznej nie zagra tak dobrze jak dużo tańszy odpowiednik w zaadaptowanym pomieszczeniu. Wydaje mi się, że trochę mniej mówi się o wystrojeniu systemu, dzięki któremu poprawimy nieco charakterystykę i higienę pracy, a tym samym dokonamy lepszych decyzji podczas miksowania. Koszt sonometru i mikrofonu pomiarowego można zamknąć w 200 zł (jeszcze taniej na rynku wtórnym).
Załóżmy, że monitory to nowa gitara, lecz nawet nową gitarę po zakupie oddaje się do lutnika, by ją ustawił. Wystrojenie przełoży się to też na spójniejsze brzmienie na innych systemach. To samo robi się na koncertach - każdy system trzeba wystroić, paczki główne zgrać fazowo z subwooferami itd.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości